Niestety dziś wielkie rozczarowanie , byliśmy umówieni że płyniemy łódką na wyspę Navarino / Chile /
i idziemy tam na 4-dniowy treking .Wpłaciliśmy już zaliczkę - niestety okazało się że dziś łódż nie popłynie , bo szef firmy ma jakieś problemy. Na następne dni łódż jest już pozamawiana , a zresztą wtedy nie zdążylibyśmy zrobić naszego trekingu, bo na 31.o1 mamy już kupiony przejazd do Punta Arenas na dalszą część trasy. Dostaliśmy jak obuchem w głowę bo wszystkie nasze plany legły w gruzach. Ze względu na ten treking właśnie tu przylecieliśmy. Co dalej robić ?Hostelu już nie mamy , a inny nie wiadomo czy znajdziemy , bo tu jest niewiele tych obiektów.W końcu ludzie od łódki znależli nam jakieś lokum. Coś musimy wymyślić.Na razie robimy zakupy i gotujemy obiad. Po południ zaczęło padać - może dobrze się stało ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz