Przenieśliśmy się do maleńkiej Ensenady, jest tu cisza i spokój i piękne widoki na wulkany.
Nareszcie jest trochę taniej , bo za pokój dwuosobowy płacimy 20 tys/ 33$/.Przepiękny widok na wulkany i jezioro , czego chcieć więcej.Miejscowość leży około 10km od wulkanu Osorno / 2652m/ , niestety do podnóża nie chodzi żaden bus , tylko agencje z wycieczkami . Jest też już kolejka krzesełkowa , ale dość sporo kosztuje - więc wyprawę na wulkan odpuszczamy. Jutro wybieramy się do miejscowości Petrohue, też piękne jezioro i wulkany z innej strony , po drodze są kaskady na rzece i stamtąd pójdziemy do jednego z kraterów. Osorno.Zostaniemy tu chyba jeszcze dwa dni.
nasz hostel w Puerto Varas
wschód słońca w Puerto Varas nad jeziorem Llanquihue
wulkan Osorno
wejście do parku
czapa śniegowo-lodowcowa na Osorno
typowe domy z tego rejonu
20 stycznia wylatujemy do Buenos Aires , po paru dniach przemieszczamy się do Ushuaii/ koło przylądka Horn/.W Patagonii zrobimy kilka trekingów i dalej będziemy się przemieszczać wzdłuż Andów aż do Atakamy. Jak wystarczy czasu zboczymy też do Boliwii. Powrót planowany jest na 16.04. Główne nasze zainteresowanie to piękna i zróżnicowana przyroda Argentyny i Chile
Translate
piątek, 27 lutego 2015
Puerto Montt- Puerto Varas
Zostawiliśmy za sobą piękną Patagonię ,po godzinnym locie do Puerto Montt przenieśliśmy się do Krainy jezior i wulkanów. Marek skończył wspólną podróż i w poniedziałek ma lot do Polski.My pchamy się dalej.
To już inny świat , tu wszędzie są tłumy ludzi , gwar i hałas.W czasie lotu oglądaliśmy niesamowite widoki , na lodowce, fiordy chilijskie i wulkany.Puerto Varas pięknie położone nad jeziorem - nie jest dla nas , to zwykły hałaśliwy kurort.Po jednej nocy jedziemy dalej do myślę że spokojniejszej Ensenady.Tam może zobaczymy trzy okoliczne wulkany Osorno, Calbuco i Puntiagudo.
To już inny świat , tu wszędzie są tłumy ludzi , gwar i hałas.W czasie lotu oglądaliśmy niesamowite widoki , na lodowce, fiordy chilijskie i wulkany.Puerto Varas pięknie położone nad jeziorem - nie jest dla nas , to zwykły hałaśliwy kurort.Po jednej nocy jedziemy dalej do myślę że spokojniejszej Ensenady.Tam może zobaczymy trzy okoliczne wulkany Osorno, Calbuco i Puntiagudo.
czwartek, 26 lutego 2015
Carratera Austral - Coyhaique
Przejechaliśmy całą Carratera Austral - magiczną Ruta 7 , od Villa O'Higgins do Coyhaique. Najpiękniejszy odcinek to teren między Cochrane i Coyhaique.I w ten sposób kończymy naszą podróż po PATAGONII- części chilijskiej i argentyńskiej.Jest to przepiękna kraina, niezniszczona , naturalna przyroda , oba kraje bardzo dbają o zachowanie jej w stanie naturalnym.Nie ma tu żadnego przemysłu , ziemia i powietrze są nieskażone - oby było tak na zawsze.
przepiękne otoczenie Coyhaique
przepiękne otoczenie Coyhaique
Cochrane i Coyhaique
Nareszcie doczekaliśmy się na naszego busa , jedziemy przez zupełnie dziką krainę, ani osad , ani ludzi.Droga gruntowa , marnej jakości , 200km jedziemy 7 godzin.Docieramy do miejscowości Cochrane ,już trochę większa miejscowość , są nareszcie warzywa i owoce !! Po zakwaterowaniu się , próbujemy kupić bilety do następnej miejscowości Coyhaique - niestety klapa na całej linii , są cztery agencje , ale żadna nie ma już biletów na najbliższe dni - dopiero na piątek, a my mamy lot z Coyhaique do Puerto Montt w czwartek !! Chyba trzeba będzie wynająć prywatnie samochód- ale to jest cena 180000 peso/ 300$/.
Po przespaniu nocy wpada mi do głowy pomysł , żeby negocjować z kierowcą autobusu i tak robimy , płacimy mu do ręki pieniądze i miejsca się znajdują .Jedziemy też drogą gruntową , ale przez niesamowicie piękną krainę - ośnieżone góry , turkusowe jeziora , rzeki .Miejscowości też niewiele , ale jednak są. KRAJOBRAZ ROBI NA MNIE WIELKIE WRAŻENIE.-chciałabym tu kiedyś wrócić na dłużej-idyllicznie wyglądający świat.Jedziemy 8 godzin , też około 200km. Objeżdżamy całe lago Carrera dookoła- śmieszne bo jezioro leży na pograniczu Argentyny i Chile i argentyńska nazwa to lago Argentyna.
lago Carrera
Po przespaniu nocy wpada mi do głowy pomysł , żeby negocjować z kierowcą autobusu i tak robimy , płacimy mu do ręki pieniądze i miejsca się znajdują .Jedziemy też drogą gruntową , ale przez niesamowicie piękną krainę - ośnieżone góry , turkusowe jeziora , rzeki .Miejscowości też niewiele , ale jednak są. KRAJOBRAZ ROBI NA MNIE WIELKIE WRAŻENIE.-chciałabym tu kiedyś wrócić na dłużej-idyllicznie wyglądający świat.Jedziemy 8 godzin , też około 200km. Objeżdżamy całe lago Carrera dookoła- śmieszne bo jezioro leży na pograniczu Argentyny i Chile i argentyńska nazwa to lago Argentyna.
lago Carrera
środa, 25 lutego 2015
Lago Diesierto- VillaO'Higgins
Przed nami 22 km.drogi do jeziora O'Higgins w Chile
Tu granica to symboliczna tablica
Końca drogi nie widać
Wreszcie pokazało się jezioro O'Higgins
J.w Tablica informacyjna naszego przewożnika konnego
Nocujemy u niego w domu
Oczekiwanie w porcie na statek - drugi od lewej Ricardo właściciel hacjendy i para niemiecka.
Tym statkiem płyniemy po jeziorze O'Higgins do czoła lodowca O'Higgins
wschód słońca nad lago O'Higgins
zbliżamy się do czoła lodowca / 3km długości i 80m wysokości/
niesamowita ściana lodowca jw błękitna góra lodowa drink z lodem z lodowca pożegnanie lodowca
Wyciąganie odłamków lodowca do drinków
Tu granica to symboliczna tablica
Końca drogi nie widać
Wreszcie pokazało się jezioro O'Higgins
J.w Tablica informacyjna naszego przewożnika konnego
Nocujemy u niego w domu
Oczekiwanie w porcie na statek - drugi od lewej Ricardo właściciel hacjendy i para niemiecka.
Tym statkiem płyniemy po jeziorze O'Higgins do czoła lodowca O'Higgins
wschód słońca nad lago O'Higgins
zbliżamy się do czoła lodowca / 3km długości i 80m wysokości/
niesamowita ściana lodowca jw błękitna góra lodowa drink z lodem z lodowca pożegnanie lodowca
Wyciąganie odłamków lodowca do drinków
El Calafate
Popularne czekolady w Argentynie
Widok na Fitz Roy i Cerro Tore
El Chalten mekka wspinaczy
Wchodzimy na szlak pod Fitz Roy
Dzięcioły Patagońskie
Coraz bliżej tej pięknej skały
Płyniemy jeziorem Lago Del Diesierto by dostać się do Chile
Fitz Roy i jego otoczenie
| Stanowisko straży granicznej Argentyny |
| Odprawa paszportowa Dalej duże plecaki pojechały na koniach |
| Schronisko na trasie. |
| Fitz Roy zdobyty
Ostatni rzut okiem
W drodze powrotnej
Treking wzdłóż rzeki Rio Elektriko
J.w
Jęzor lodowca z pod którego wypływa rzeka
Miasteczko El Chalten
Rozlewisko rzeki pod El Chalten |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)