Utknęliśmy na pograniczu Argentyny i Chile w miejscowości Villa O'Higgins .Jest to dziura niesamowita , droga została tu doprowadzenia dopiero 15 lat temu , wcześniej można tu było dostać sie tylko drogą powietrzną. Ściąga tu trochę turystów / szczególnie Niemcy i Francuzi / , ponieważ stąd można płynąć zobaczyć lodowiec O'Higgins / my właśnie go oglądaliśmy / Lodowiec jest olbrzymi - 38km długości , czoło 3 km szerokości i 80m wysokości.W tym rejonie są największe tereny lodowcowe świata - nie licząc oczywiście biegunów.Miejscowi żyją głównie z turystów , jest chyba z 10 hosteli i sklepików spożywczych.
Ale transport do miejscowości na północy jest marny, busy jadą trzy razy w tygodniu / na dwadzieścia pięć osób/. Mamy kupione bilety na poniedziałek do Cochrane.Może tam bedzie lepszy internet i wkleimy trochę zdjęć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz