Po śniadaniu jedziemy busem do Parku Ziemi Ognistej - sektor Lapataia.Bus i wstęp niestety dość drogie - razem 340 peso od osoby. Robimy treking na cerro Guanaco - 1000m podejścia. Zaczynamy nad jeziorem Roca , prawie od początku ostra wyrypa w górę. Idziemy przez piękny las patagoński , drzewa zieleniutkie , ale listeczki niewielki , niektóre drzewa bardzo pokręcone przez wiejące tu często porywiste wiatry. Dziś pogodę mamy przyjemną - najważniejsze że nie pada.Po przejściu przez las natrafiamy na rozległe mokradła, trzeba trochę nakrążyć żeby nie wpakować się w błocko. Póżniej zaczyna się podejście osypującymi się piargami.Widoki cały czas niesamowite, trochę przypomina to Norwegię.Po trzech godzinach jesteśmy na szczycie - było warto się mordować , widoki na 360 stopni.Dookoła pięknie ośnieżone szczyty, w dole kanał Beagla i Uahuaia . Pojawił się nawet mały lisek , bo pewnie dostaje tu coś do jedzenia.
Droga powrotna to jeszcze około dwóch godzin , ale na dole nogi odmawiają już nam posłuszeństwa.
Zdjęcia znowu na google+
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz