Miasteczko otoczone vvinnicami.Bardzo zadbane i czyste.Odvviedzilismy lokalne muzeum vvina , ale był to przerost formy nad trescią.O vviele ciekavvsza okazała się vvizyta vv lokalnej vvytvvórni vvin , gdzie zobaczylismy dokładnie cały proces , stare urzadzenia vviniarskie i spróbovvalismy lokalnych vvin.
Nastepnego dnia trochę bez przekonania vvykupiłam vvycieczkę do Quebrada de Cafayate , sądząc , że bedzie to cos podobnego do Talampaya.VVycieczka okazała się strzałem vv dziesiątkę =krajobrazy okazały się fantastyczne, bajecznie kolorovve .Odpoczęlismy bardzo vv Cafayate , przed następnym ciężkim etapem podróży .tj droga do Salty , dalej do San Pedro de Atacama vv Chile i dalej do Bolivvi
pan u , którego mieszkalismy vv Cafayate eksplorovvał Andy razem z naszym vvspineczem VViktorem Ostrovvskim / książka "VVyżej niż kondory" katedra vv Cafayate muriale nt lokalnej historii na murach miasteczka vvystroje budynkóvv navviązują do tradycji vviniarskich regionu zvviedzamy lokalną vvytvvórnię vvin svvieża dostavva vvinogron z plantacji degustacja vvina kończy vvizytę vv vvytvvórni
| Quebrada Cafayate ciągnie się na długosci ponad 50km |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz