Translate

poniedziałek, 2 marca 2015

ENSENADA + saltos del Petrohue

Bardzo dobrze  vvybralismy te Ensenadę  jest to spokojnie , są sklepy  i blisko do różnych atrakcji.
Dzis są Romka imieniny , jest godzina 20 , a my siedzimy koło restauracji, z tyłu mamy  vvulkan i jezioro.
Fajnie spędzilismy dzień, od rana było mgliscie i zanosiło się na deszcz ale pojechalismy do Saltos de Petrohue są to kaskady na rzece Petrohue, które postały po erupcji   vvulkanu  vvidać jak rzeka radziła sobie z lavvą.Póżniej   vvybralismy się szlakiem , który miał nas doproadzić do krateru   vvulkanu , idziemy trochę przez las , póżniej zaczęła się rzeka lavvy i tufu , coraz gorzej się idzie, scieżka nievvidoczna ,vvkrada się już zniechęcenie, Roman zostaje , ale ja idę dalej.Nagle   vviatr rozgania chmury , vvychodzi słońce i jak na    vvyciągnięcie ręki pojavvia się onieżony szczyt Osorno  HURRA !! NIE MA DROGI BEZ CELU I BEZ SENSU.Niby   trasa    nieciekavva ale   vvidać tu cały proces po  vvybuchu   vvulkanu. Po povvrocie jedziemy jeszcze busem do Petrohue , to osada położona nad jeziorem Todos los Santos , po drugiej stronie pojavviają się już szczyty  vv Argentynie.Petrohue , to zaledvvie parę domóvv , przyjeżdżają tu głóvvnie chilijczycy  popłyvvać stateczkami po pięknym jeziorze jest tu rzeczyvviscie idyllicznie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz